Staw
obojczykowo-barkowy - urazy, rehabilitacja
Staw obojczykowo-barkowy jest niewielką strukturą usytuowaną na szczycie ramienia. Jest on stawem łączącym łopatkę z obojczykiem. Mimo swych niewielkich rozmiarów może być przyczyną dotkliwych dolegliwości.
Najczęstszą ich przyczyną jest uraz. Dochodzi do niego w mechanizmie bezpośrednim (sporty kontaktowe, upadki). Bardzo często jest to jedynie epizod, który odzywa się wiele lat później. Uraz na poziomie stawu obojczykowo-barkowego, bardzo często doprowadza do częściowego uszkodzenia struktury więzadeł zabezpieczających stabilność obu elementów kostnych względem siebie. Konsekwencją jest nasilony rozwój zmian zwyrodnieniowych, a co za tym idzie również ograniczenia funkcji stawu. W wielu przypadkach doprowadza to z czasem do lokalnego stanu zapalnego i bólu. Takiej sytuacji da się uniknąć dzięki odpowiedniej terapii.
Podstawą jest dobre rozpoznanie. Staw ten przede wszystkim – w odróżnieniu od stawu ramienno-łopatkowego, znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie – daje bardzo miejscowy ból. Może on być dotkliwy, ale jest wyraźnie zlokalizowany w obszarze dalszego końca obojczyka. Pacjent z reguły wskazuje dokładnie palcem gdzie go boli. Dalsza diagnoza jest związana z wykonaniem odpowiednich testów klinicznych. W trudnych do rozróżnienia przypadkach wykonuje się badania dodatkowe typu RTG, USG, MRI i inne. Pojawia się tu jednak pewien problem z interpretacją wyników badań obrazowych. Często na podstawie zdjęć niesłusznie przypisuje się temu stawowi nadmierną rolę w generowaniu bólu okolicy barku. Wynika to z tego, że łatwo i wcześnie tworzą się w nim zmiany zwyrodnieniowe. Najczęściej jednak same w sobie nie są one przyczyną bólu. Dlatego należy przede wszystkim przebadać pacjenta klinicznie i dodatkowo potwierdzić wynik badaniem obrazowym.

Objawami zaburzeń w obrębie tego stawu poza bólem lokalnym, może być ograniczenie końcowego zakresu uniesienia kończyny. Porównując obie strony – zdrową i chorą obserwujemy różnicę maksymalnie do 30 stopni. Taka sytuacja przewlekająca się, początkowo bezbólowa, dalej rozwija się w większości przypadków w stan wymagający leczenia. Idealnie działa tu terapia manualna, dysponująca technikami zmniejszającymi ból i przywracającymi ruch na tym poziomie.
Innym powikłaniem po urazie stawu obojczykowo-barkowego jest jego niestabilność. Dochodzi do niej, gdy przerwane są elementy więzadłowe, co powoduje nieprzyleganie do siebie powierzchni stawowych. Kończyna górna, pociągając obręcz w kierunku dolnym, powoduje powstanie tak zwanego objawu klawisza (obojczyk nieco wystaje w kierunku górnym). Jeśli tego typu stan powoduje bóle, a więzadła częściowo są zachowane, można leczyć go zachowawczo. Wskazane jednak jest unieruchomienie na jakiś czas. Dalej przechodzi się do fizjoterapii mającej na celu zmniejszenie bólu i przywrócenie pełnego zakresu ruchu.
W ostrych przypadkach bólowych, kiedy upośledzona jest funkcja całej kończyny w wyniku bólu, należy wspomóc się farmakoterapią, w tym ostrzyknięciami dostawowymi. Te ostatnie niestety są jednak często wykonywane nieprawidłowo i nie trafiają w światło stawu. Dlatego też dobrze jest je wykonać pod kontrolą USG. Dopiero po 2-3 dniach po podaniu środka i zmniejszeniu stanu zapalnego zalecana jest dalsza fizjoterapia.
W przypadkach dużej niestabilności wykonuje się zabiegi chirurgiczne, których celem jest ustabilizowanie obojczyka względem wyrostka barkowego (część łopatki). Takie rozwiązanie nie podlega dyskusji kiedy mamy do czynienia z urazem wysokiego stopnia.
W każdym z wyżej wymienionych przypadków czas fizjoterapii jest indywidualny. Wszystko zależy od stanu pacjenta. W przypadkach niewielkich dolegliwości bólowych, czy też zablokowaniach tego stawu, nasze działanie może ograniczyć się do kilku wizyt. W przypadkach bardziej skomplikowanych, powikłanych, pooperacyjnych trzeba uzbroić się w cierpliwość, pamiętając, że od sprawności kończyny górnej zależy większość na co dzień wykonywanych czynności.













